Zdrowie kobiety wodnej
Woda związana jest z płynami organizmu. Człowiek w 75% procentach składa się z wody, a procesy organiczne i przewodnictwo neuronalne odbywa się chemicznie, a więc z wodą w roli głównej. Woda związana jest więc z krwią, limfą, hormonami. I to właśnie hormonalne, bo zależne od neurofizjologii, kłopoty często nękają kobiety wodne. Bolesne miesiączki, zaburzenia menstruacji, oraz zawirowania związane z klimakterium – to jedne z częstszych dolegliwości.
Woda to laktacja, macierzyństwo, ciąża i poród. Te doświadczenia są w życiu kobiet wodnych czymś niezwykłym i szczególnym. Najbardziej jednak wrażliwą sferą u wodnych kobiet jest psychika – często cierpią na depresje i huśtawki nastroju.
Kobieta woda w pracy
Nie mają wodzowskich zapędów i potrzeby rywalizacji. Zamiast walki i wyścigu, wolą porozumienie, współpracę, ciepłą, serdeczną atmosferę. Kobieta wodna bardzo dba o odpowiedni klimat w miejscu pracy. Można z nią śmiało porozmawiać na każdy temat, nie tylko o pracy, ale też o zwykłych, codziennych, rodzinnych problemach.
Ich zachowanie działa na współpracowników niczym oliwa wylewana na wzburzone fale. Gdy w pracy stres i emocje osiągają apogeum, kobieta wodna stara się tonować nastroje, uspokajać, troszcząc się o współpracowników niczym matka o swoje dzieci. Miewa jednak i swoją ciemną stronę. Zazdrośnica, intrygantka, manipulantka – takie też się w pracy zdarzają.
Doskonale się sprawdzają w zawodach i profesjach wymagających cierpliwości, spokoju i wyrozumiałości. Spotkamy je więc często w służbie zdrowia, jako pielęgniarki, lekarki, psycholożki, terapeutki, masażystki. Lubią zawody edukacyjne, zwłaszcza związane z dziećmi, jako nauczycielki, przedszkolanki, katechetki. Spełniają się w służbach społecznych jako pracownice socjalne, odnajdują się na polu duchowym, jako siostry zakonne.
Kobieta woda w związku
czwartek, 26 maja 2011
Wodny mężczyzna
Zdrowie wodnego mężczyzny
Niezwykle aktywna psychika i intensywne emocjonalne procesy u wodnego mężczyzny sygnalizują, że dbałość o psychiczną równowagę, relaks, medytacja, odprężenie ciała i umysłu to niemal podstawowy zakres działań psychofizycznych dla mężczyzn posiadających dominantę wody w horoskopie. Źle na nich działa stres, ale nie mniej groźna jest bezczynność i nuda. Wodni mężczyźni mają tendencję do popadania w depresję, nerwice, fobie, uzależnienia, zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia, bigoreksja, ortoreksja). Doskonałe wyniki przynosi im połączenie praktyk aktywizujących ciało, jak i psychikę – przede wszystkim joga, tai-chi, Chi kung. Organicznie astrologiczna woda związana jest z płynami organizmu, oraz z chemią procesów neurofizjologicznych, a zatem gospodarką hormonalną, równowagą biopierwiastków i mikroelementów we krwi, osoczu, limfie, układzie chłonnym i odpornościowym, a także rozrodczym (jądra, prostata, penis). A zatem choroby związane z tymi układami są najczęstszymi problemami, które trapią wodnych mężczyzn. Generalnie – psychosomatyka, a więc wpływ procesów emocjonalnych i psychicznych na homeostazę i biologię organizmu.
Niezwykle aktywna psychika i intensywne emocjonalne procesy u wodnego mężczyzny sygnalizują, że dbałość o psychiczną równowagę, relaks, medytacja, odprężenie ciała i umysłu to niemal podstawowy zakres działań psychofizycznych dla mężczyzn posiadających dominantę wody w horoskopie. Źle na nich działa stres, ale nie mniej groźna jest bezczynność i nuda. Wodni mężczyźni mają tendencję do popadania w depresję, nerwice, fobie, uzależnienia, zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia, bigoreksja, ortoreksja). Doskonałe wyniki przynosi im połączenie praktyk aktywizujących ciało, jak i psychikę – przede wszystkim joga, tai-chi, Chi kung. Organicznie astrologiczna woda związana jest z płynami organizmu, oraz z chemią procesów neurofizjologicznych, a zatem gospodarką hormonalną, równowagą biopierwiastków i mikroelementów we krwi, osoczu, limfie, układzie chłonnym i odpornościowym, a także rozrodczym (jądra, prostata, penis). A zatem choroby związane z tymi układami są najczęstszymi problemami, które trapią wodnych mężczyzn. Generalnie – psychosomatyka, a więc wpływ procesów emocjonalnych i psychicznych na homeostazę i biologię organizmu.
niedziela, 22 maja 2011
leczenie kataru
Popularny katar, jest chorobą wirusową. Przy katarze zmiany zapalne błony śluzowej ograniczają się zwykle do nosa, nosowej i ustnej części gardła. Niekiedy choroba szerzy się dalej do krtani, tchawicy i oskrzeli, a do infekcji wirusowej dołączyć się może zakażenie bakteryjne. Obejmuje ono wówczas zatoki przynosowe, gardło, ucho środkowe i płuca.
Wirusy, wywołujące ostry katar, rozprzestrzeniają się najczęściej drogą kropelkową. Inna możliwość przenoszenia drobnoustrojów powstaje podczas podawania rąk przez chorych, którzy w czasie kaszlu lub kichania zasłaniają dłonią usta i nos. Dlatego zapobieganie ostremu nieżytowi nosa polega głównie na unikaniu kontaktów z chorymi. Takie postępowanie jest szczególnie celowe w okresach nasilania się zachorowań, co zdarza się najczęściej jesienią i na wiosnę. W tym czasie należy ograniczać przebywanie w większych skupiskach ludzkich (kina, teatry, zatłoczone poczekalnie itp.).
W ostrym nieżycie nosa szczepienia ochronne są mało skuteczne i dlatego rzadko stosowane. Przed zarażeniem katarem nie chroni też zażywanie witaminy C lub innych witamin, jak również unikanie tzw. przeciągów, zamoczenia obuwia itp. Objawy zależą w znacznym stopniu od rodzaju wirusa wywołującego chorobę i polegają przede wszystkim na: kichaniu, tzw. drapaniu w gardle i nosie, pieczeniu spojówek oczu, a po pewnym czasie na pojawieniu się chrypki i kaszlu.
Najbardziej jednak charakterystycznymi oznakami nieżytu nosa są: stopniowe zmniejszanie się drożności nosa — zatkanie — i wyciek płynnej treści z nosa. Początkowo jest to płyn jasny i dość rzadki, później wydzielina staje się coraz gęściejsza, przybierając zielonożółtą barwę. Na skórze warg pojawia się czasem charakterystyczny wyprysk. Chorobowym zmianom miejscowym towarzyszą objawy ogólne: osłabienie, bóle głowy, stan podgorączkowy. Ostry, niepowikłany katar trwa zazwyczaj 5—7 dni. Wysoka temperatura, bóle mięśniowe występują w przebiegu grypy, a nie przy nieżycie nosa.
Przy ostrym nieżycie nosa konieczne jest pozostanie w domu, w miarę możliwości w izolacji, która ma na celu ochronę innych osób przed zarażeniem. W pokoju chorego powinno być ciepło, ale unikać trzeba przegrzania. Powietrze o odpowiedniej wysokiej wilgotności ułatwia oczyszczanie dróg oddechowych z wydzieliny, która łatwo zasycha. Najskuteczniejszym sposobem nawilżania powietrza jest użycie do tego celu elektrycznego nawilżacza, rozpylającego zimną wodę na drobne cząsteczki o temperaturze niższej od temperatury powietrza w pomieszczeniu. Zaleca się łatwo strawną dietę i picie dużej ilości napojów, najlepiej rozcieńczonych soków owocowych.
Najlepszym lekarstwem na katar jest kwas acetylosalicylowy; np. Polopiryna, szczególnie Polopiryna S rozpuszczona w wodzie (1 —2 tabletki na pół szklanki wody), pić 1—2 razy dziennie (po południu i przed snem). Płynem takim można też płukać gardło.
Pomoc lekarska na ogół nie jest potrzebna, z wyjątkiem sytuacji, kiedy choroba trwa dłużej niż 10 dni lub pojawiają się objawy zaczynających się powikłań: wysoka temperatura, bóle mięśniowe, bóle głowy umiejscowione w okolicy czołowej lub podoczodołowej, bóle zlokalizowane w klatce piersiowej, nasilająca się chrypka, kaszel, ból ucha. Osoby ze skłonnością do nawracającego, powtarzającego się zapalenia ucha środkowego, zapalenia zatok przynosowych, oskrzeli powinny zgłaszać się na badania specjalistyczne już przy pierwszych objawach ostrego nieżytu nosa.
Wirusy, wywołujące ostry katar, rozprzestrzeniają się najczęściej drogą kropelkową. Inna możliwość przenoszenia drobnoustrojów powstaje podczas podawania rąk przez chorych, którzy w czasie kaszlu lub kichania zasłaniają dłonią usta i nos. Dlatego zapobieganie ostremu nieżytowi nosa polega głównie na unikaniu kontaktów z chorymi. Takie postępowanie jest szczególnie celowe w okresach nasilania się zachorowań, co zdarza się najczęściej jesienią i na wiosnę. W tym czasie należy ograniczać przebywanie w większych skupiskach ludzkich (kina, teatry, zatłoczone poczekalnie itp.).
W ostrym nieżycie nosa szczepienia ochronne są mało skuteczne i dlatego rzadko stosowane. Przed zarażeniem katarem nie chroni też zażywanie witaminy C lub innych witamin, jak również unikanie tzw. przeciągów, zamoczenia obuwia itp. Objawy zależą w znacznym stopniu od rodzaju wirusa wywołującego chorobę i polegają przede wszystkim na: kichaniu, tzw. drapaniu w gardle i nosie, pieczeniu spojówek oczu, a po pewnym czasie na pojawieniu się chrypki i kaszlu.
Najbardziej jednak charakterystycznymi oznakami nieżytu nosa są: stopniowe zmniejszanie się drożności nosa — zatkanie — i wyciek płynnej treści z nosa. Początkowo jest to płyn jasny i dość rzadki, później wydzielina staje się coraz gęściejsza, przybierając zielonożółtą barwę. Na skórze warg pojawia się czasem charakterystyczny wyprysk. Chorobowym zmianom miejscowym towarzyszą objawy ogólne: osłabienie, bóle głowy, stan podgorączkowy. Ostry, niepowikłany katar trwa zazwyczaj 5—7 dni. Wysoka temperatura, bóle mięśniowe występują w przebiegu grypy, a nie przy nieżycie nosa.
Przy ostrym nieżycie nosa konieczne jest pozostanie w domu, w miarę możliwości w izolacji, która ma na celu ochronę innych osób przed zarażeniem. W pokoju chorego powinno być ciepło, ale unikać trzeba przegrzania. Powietrze o odpowiedniej wysokiej wilgotności ułatwia oczyszczanie dróg oddechowych z wydzieliny, która łatwo zasycha. Najskuteczniejszym sposobem nawilżania powietrza jest użycie do tego celu elektrycznego nawilżacza, rozpylającego zimną wodę na drobne cząsteczki o temperaturze niższej od temperatury powietrza w pomieszczeniu. Zaleca się łatwo strawną dietę i picie dużej ilości napojów, najlepiej rozcieńczonych soków owocowych.
Najlepszym lekarstwem na katar jest kwas acetylosalicylowy; np. Polopiryna, szczególnie Polopiryna S rozpuszczona w wodzie (1 —2 tabletki na pół szklanki wody), pić 1—2 razy dziennie (po południu i przed snem). Płynem takim można też płukać gardło.
Pomoc lekarska na ogół nie jest potrzebna, z wyjątkiem sytuacji, kiedy choroba trwa dłużej niż 10 dni lub pojawiają się objawy zaczynających się powikłań: wysoka temperatura, bóle mięśniowe, bóle głowy umiejscowione w okolicy czołowej lub podoczodołowej, bóle zlokalizowane w klatce piersiowej, nasilająca się chrypka, kaszel, ból ucha. Osoby ze skłonnością do nawracającego, powtarzającego się zapalenia ucha środkowego, zapalenia zatok przynosowych, oskrzeli powinny zgłaszać się na badania specjalistyczne już przy pierwszych objawach ostrego nieżytu nosa.
piątek, 20 maja 2011
dobre rady na opalanie się naturalne
Zbliża się okres wakacyjny i każda z nas marzy o pięknej brązowej opaleniźnie, którą mogłaby się pochwalić wszystkim. Jakie kremów stosować, aby efekt był niesamowity i nie stracić na to zbyt wiele czasu? Nie mając wiele czasu na powolne opalanie, można skorzystać z paru sprawdzonych sposobów na szybką opaleniznę.
W naszym klimacie bardzo trudno jest się opalać stopniowo, czyli zdrowo. Każda kobieta, która marzy o pięknej opaleniźnie musi działać w momencie kiedy pojawi się słońce, ponieważ na drugi dzień mogą zacząć się deszcze. Dużym utrudnieniem do uzyskania znakomitej opalenizny jest również brak czasu. Pracując codziennie, czy też opiekując się dzieckiem nie można sobie pozwolić na opalanie się po pół godziny dziennie.
W dzisiejszych czasach najpopularniejszym sposobem na opalanie jest korzystanie z solarium. Nie jest to zbyt dobry i trwały sposób na opaleniznę.
-Po pierwsze - zapach solarium odrzuca chyba każdego.
-Po drugie - jest to opalanie kosztowne. Aby były widoczne fajne efekty trzeba się przejść co najmniej 4 razy. Dodatkowo, aby utrzymać taką opaleniznę pasowałoby przynajmniej raz w tygodniu się opalać i za każdym razem dłużej.
-Po trzecie - niektóre solaria powodują brzydkie plamy, wysypki. Wszystko oczywiście zależy od lamp i oczywiście całego salonu.
Tak naprawdę, jeżeli mamy wolny weekend możemy udać się na łąkę, wyjść do ogródka przed domem, pójść na działki czy po prostu wyjść na balkon i opalić się w szybki sposób. Przytoczę teraz parę sposobów na szybką i trwałą opaleniznę, które nigdy nie zawodzą.
Jednym z niezawodnych sposobów na szybką opaleniznę jest opalanie się na oliwę z oliwek. Oliwa nagrzewa się bardzo szybko, dlatego już po godzinie na mocnym słońcu nabieramy mocnego koloru. Niestety takie opalanie daje efekt "czerwonego raka". Dopiero na drugi dzień opalenizna nabiera brązowego koloru. Ale efekt jest oszałamiający.
Najlepszym sposobem na opalanie się od razu na brązowo jest opalanie się na zwyczajny balsam, np. NIVEA granatowy. Bez filtrów ochronnych. Nie należy natomiast przesadzać, aby za bardzo się nie opalić. Taka opalenizna trzyma się naprawdę długo i wygląda niesamowicie. Takich efektów nie dadzą żadne kremy ochronne. Podczas takiego opalania pasowałoby nasmarować kremem ochronnym miejsca, które najszybciej się opalają - twarz, ramiona.
Dobrą metodą jest także opalanie się na balsam brązujący - opalamy się na brązowo. Jedynym problemem jest fakt, że takie balsamy nie pachną zbyt ładnie. Jeżeli chcemy się w taki sposób opalać lepiej by było robić to w samotności. Nikt nie chce wąchać specyficznego zapachu solarium.
Podczas zażywania kąpieli słonecznych należy pamiętać, że przy pierwszym wyjściu na słońce nie możemy leżeć zbyt długo, aby się nie spalić. :)
W naszym klimacie bardzo trudno jest się opalać stopniowo, czyli zdrowo. Każda kobieta, która marzy o pięknej opaleniźnie musi działać w momencie kiedy pojawi się słońce, ponieważ na drugi dzień mogą zacząć się deszcze. Dużym utrudnieniem do uzyskania znakomitej opalenizny jest również brak czasu. Pracując codziennie, czy też opiekując się dzieckiem nie można sobie pozwolić na opalanie się po pół godziny dziennie.
W dzisiejszych czasach najpopularniejszym sposobem na opalanie jest korzystanie z solarium. Nie jest to zbyt dobry i trwały sposób na opaleniznę.
-Po pierwsze - zapach solarium odrzuca chyba każdego.
-Po drugie - jest to opalanie kosztowne. Aby były widoczne fajne efekty trzeba się przejść co najmniej 4 razy. Dodatkowo, aby utrzymać taką opaleniznę pasowałoby przynajmniej raz w tygodniu się opalać i za każdym razem dłużej.
-Po trzecie - niektóre solaria powodują brzydkie plamy, wysypki. Wszystko oczywiście zależy od lamp i oczywiście całego salonu.
Tak naprawdę, jeżeli mamy wolny weekend możemy udać się na łąkę, wyjść do ogródka przed domem, pójść na działki czy po prostu wyjść na balkon i opalić się w szybki sposób. Przytoczę teraz parę sposobów na szybką i trwałą opaleniznę, które nigdy nie zawodzą.
Jednym z niezawodnych sposobów na szybką opaleniznę jest opalanie się na oliwę z oliwek. Oliwa nagrzewa się bardzo szybko, dlatego już po godzinie na mocnym słońcu nabieramy mocnego koloru. Niestety takie opalanie daje efekt "czerwonego raka". Dopiero na drugi dzień opalenizna nabiera brązowego koloru. Ale efekt jest oszałamiający.
Najlepszym sposobem na opalanie się od razu na brązowo jest opalanie się na zwyczajny balsam, np. NIVEA granatowy. Bez filtrów ochronnych. Nie należy natomiast przesadzać, aby za bardzo się nie opalić. Taka opalenizna trzyma się naprawdę długo i wygląda niesamowicie. Takich efektów nie dadzą żadne kremy ochronne. Podczas takiego opalania pasowałoby nasmarować kremem ochronnym miejsca, które najszybciej się opalają - twarz, ramiona.
Dobrą metodą jest także opalanie się na balsam brązujący - opalamy się na brązowo. Jedynym problemem jest fakt, że takie balsamy nie pachną zbyt ładnie. Jeżeli chcemy się w taki sposób opalać lepiej by było robić to w samotności. Nikt nie chce wąchać specyficznego zapachu solarium.
Podczas zażywania kąpieli słonecznych należy pamiętać, że przy pierwszym wyjściu na słońce nie możemy leżeć zbyt długo, aby się nie spalić. :)
niedziela, 15 maja 2011
czosnek i zdrowie
Obecnie czosnek przeżywa swój renesans nie tylko jako przyprawa, lecz także jako środek terapeutyczny. Jesteśmy świadkami odżywania wielu starych metod w leczeniu chorób (takich jak Tybetańska nalewka z czosnku) i odkrywania na nowo dawnych surowców zielarskich.
Czosnek należy do najstarszych roślin uprawnych był i jest szeroko rozpowszechniony w krajach śródziemnomorskich oraz na Półwyspie Arabskim. Obok walorów przyprawowo-smakowych i konserwujących, właściwości przeciwrobacze czosnku, a zwłaszcza zapobiegające infekcyjnym schorzeniom przewodu pokarmowego, jest dla ludów zamieszkujących te obszary szczególnie cenne.
Czosnek z medycyny tradycyjnej został przeniesiony do aktualnego stosowania. Można się sprzeczać, czy i jak działają poszczególne składniki w nim zawarte; pozostaje jednak faktem, że jest to lek dobry i skuteczny w wielu schorzeniach.
Obecnie na podstawie nowoczesnych metod analitycznych, izolacji i technologii oraz testów klinicznych zwykło się mówić o trzech głównych kierunkach działania preparatów czosnkowych:
1. przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym,
2. przeciwmiażdżycowym,
3. tonizującym w chorobach wieku starczego.
Czosnek jako lek roślinny zmniejsza szereg czynników ryzyka odgrywających decydującą rolę w powstawaniu i rozwoju miażdżycy, a mianowicie: poprzez obniżenie całkowitego i LDL-cholesterolu, wzrost HDL-cholesterolu, zmniejszenie stężenia trójglicerydów i fibrynogenu surowicy, obniżenie ciśnienia krwi tętniczej, wspomaganie ukrwienia narządów, zwiększenie fibrynolizy, hamowanie agregacji trombocytów oraz zmniejszenie lepkości osocza.
Czosnek może być podawany profilaktycznie przeciw arteriosklerozie przede wszystkim wówczas, gdy czynniki wywołujące to schorzenie nie osiągnęły jeszcze patologicznych rozmiarów.
W 1971 r. w jednym ze zburzonych klasztorów tybetańskich znaleziono tablice gliniane, na których znajdowała się starochińska recepta leku z czosnkiem.
Według niej należy 350 gramów czosnku obranego z łusek poszatkować nierdzewnym nożem i rozetrzeć w porcelanowym naczyniu drewniana pałeczką na miazgę (np. tłuczkiem do kartofli). Do tego wlać 300 gramów spirytusu o mocy 98%, wymieszać, dobrze zamknąć i na 10 dni wstawić do lodówki, po czym przecedzić przez gęste sitko lub białe ścisłe płótno i roztwór ponownie zostawić na trzy dni w lodowce. Pić – dodając odpowiednia ilość kropli do 50 gramów mleka i zawsze najlepiej na 30 – 45 minut przed jedzeniem.
Przeprowadzając kurację najpierw przyzwyczajamy organizm do czosnku, zaczynając od 1 kropli i stopniowo zwiększając do 15, czyli:
Liczba kropli
kolejny dzień śniadanie obiad kolacja
1 1 2 3
2 4 5 6
3 7 8 9
4 10 11 12
5 13 14 15
6 15 14 13
7 12 11 10
8 9 8 7
9 6 5 4
10 3 2 1
Po takim przyzwyczajeniu organizmu możemy stosować już pełną dawkę 25 kropli 3 razy dziennie, nadal przed posiłkami w 50 ml mleka lub kefiru. Kontynuujemy kurację aż do zużycia przygotowanej porcji. Czas trwania wyżej podanej kuracji wynosi około 3 miesięcy.
UWAGA! Kuracje tę należy powtórzyć po pięciu latach, ale nie wcześniej
Kuracja ta oczyszcza organizm ze zbędnych tłuszczów i osadów wapniowych, poprawia przemianę materii, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i je uelastycznia, zapobiega udarowi mózgu oraz wrzodom w przewodzie pokarmowym, poprawia wzrok, poprawia funkcje organów płciowych, i ogólnie wpływa odmładzająco na organizm.
Osoby, o których sadzi się, że poddały się operacji plastycznej, a zwłaszcza tzw. Face-lifting (i którym się nie wierzy, gdy temu zaprzeczają), mogły stosować tę właśnie odmładzającą kurację polecaną przez tybetańskich mnichów. I chyba ta najstarsza kuracja czosnkowa jest dziś najbardziej popularna.
Czosnek należy do najstarszych roślin uprawnych był i jest szeroko rozpowszechniony w krajach śródziemnomorskich oraz na Półwyspie Arabskim. Obok walorów przyprawowo-smakowych i konserwujących, właściwości przeciwrobacze czosnku, a zwłaszcza zapobiegające infekcyjnym schorzeniom przewodu pokarmowego, jest dla ludów zamieszkujących te obszary szczególnie cenne.
Czosnek z medycyny tradycyjnej został przeniesiony do aktualnego stosowania. Można się sprzeczać, czy i jak działają poszczególne składniki w nim zawarte; pozostaje jednak faktem, że jest to lek dobry i skuteczny w wielu schorzeniach.
Obecnie na podstawie nowoczesnych metod analitycznych, izolacji i technologii oraz testów klinicznych zwykło się mówić o trzech głównych kierunkach działania preparatów czosnkowych:
1. przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybiczym,
2. przeciwmiażdżycowym,
3. tonizującym w chorobach wieku starczego.
Czosnek jako lek roślinny zmniejsza szereg czynników ryzyka odgrywających decydującą rolę w powstawaniu i rozwoju miażdżycy, a mianowicie: poprzez obniżenie całkowitego i LDL-cholesterolu, wzrost HDL-cholesterolu, zmniejszenie stężenia trójglicerydów i fibrynogenu surowicy, obniżenie ciśnienia krwi tętniczej, wspomaganie ukrwienia narządów, zwiększenie fibrynolizy, hamowanie agregacji trombocytów oraz zmniejszenie lepkości osocza.
Czosnek może być podawany profilaktycznie przeciw arteriosklerozie przede wszystkim wówczas, gdy czynniki wywołujące to schorzenie nie osiągnęły jeszcze patologicznych rozmiarów.
W 1971 r. w jednym ze zburzonych klasztorów tybetańskich znaleziono tablice gliniane, na których znajdowała się starochińska recepta leku z czosnkiem.
Według niej należy 350 gramów czosnku obranego z łusek poszatkować nierdzewnym nożem i rozetrzeć w porcelanowym naczyniu drewniana pałeczką na miazgę (np. tłuczkiem do kartofli). Do tego wlać 300 gramów spirytusu o mocy 98%, wymieszać, dobrze zamknąć i na 10 dni wstawić do lodówki, po czym przecedzić przez gęste sitko lub białe ścisłe płótno i roztwór ponownie zostawić na trzy dni w lodowce. Pić – dodając odpowiednia ilość kropli do 50 gramów mleka i zawsze najlepiej na 30 – 45 minut przed jedzeniem.
Przeprowadzając kurację najpierw przyzwyczajamy organizm do czosnku, zaczynając od 1 kropli i stopniowo zwiększając do 15, czyli:
Liczba kropli
kolejny dzień śniadanie obiad kolacja
1 1 2 3
2 4 5 6
3 7 8 9
4 10 11 12
5 13 14 15
6 15 14 13
7 12 11 10
8 9 8 7
9 6 5 4
10 3 2 1
Po takim przyzwyczajeniu organizmu możemy stosować już pełną dawkę 25 kropli 3 razy dziennie, nadal przed posiłkami w 50 ml mleka lub kefiru. Kontynuujemy kurację aż do zużycia przygotowanej porcji. Czas trwania wyżej podanej kuracji wynosi około 3 miesięcy.
UWAGA! Kuracje tę należy powtórzyć po pięciu latach, ale nie wcześniej
Kuracja ta oczyszcza organizm ze zbędnych tłuszczów i osadów wapniowych, poprawia przemianę materii, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych i je uelastycznia, zapobiega udarowi mózgu oraz wrzodom w przewodzie pokarmowym, poprawia wzrok, poprawia funkcje organów płciowych, i ogólnie wpływa odmładzająco na organizm.
Osoby, o których sadzi się, że poddały się operacji plastycznej, a zwłaszcza tzw. Face-lifting (i którym się nie wierzy, gdy temu zaprzeczają), mogły stosować tę właśnie odmładzającą kurację polecaną przez tybetańskich mnichów. I chyba ta najstarsza kuracja czosnkowa jest dziś najbardziej popularna.
czwartek, 12 maja 2011
super soczek na 100% odchudzenie
Polecam sok pod nazwą "OCET JABŁKOWY" Można go przyrządzić w bardzo prosty sposób oto przepis: umyć kilka jabłek ok 1 kg, pokroic je wraz ze skórką i gniazdem nasiennym na małe kawałki lub zetrzeć na tarce o grubych oczkach.Nastepnie włozyć do dużego (1litr) słoika a zalacposłodzoną przegotowaną wystudzona wodą ( w proporcji 1łyżka cukru na 1 szklanke wody.Słoik zakryć płótnem lub gazą.Tak przygotowane jabłka w słoiku powinny sfermentować w ciepłym miejscu przez 4 tygodnie.Nalezy pamiętać aby codziennie słoj kilka razy wstrząsnąć, a gdy płyn przestanie sie burzyć można przelac go (po 4 tygodniach) do butelek, przecedzając przez gazę.Butelki z tym płynem jabłkowym nalezy szczelnie zatkac korkiem i schować w chłodne miejsce.
Napój ten jest w smaku słodko-kwaśny i należy go spożywać :1 łyżka przed posiłkiem (3 razy dziennie)
Ocet jabłkowy b. korzystnie wpływa na trawienie,gdzie spala prawie cały tłuszcz z posiłku i nie dopuszcza do odkładania sie tłuszczu w naszym organiźmie. Ja go spożywam od ponad 4 miesięcy i zrzuciłem ok 4kg i czuje się o wiele zdrowszy. Powodzenia
Napój ten jest w smaku słodko-kwaśny i należy go spożywać :1 łyżka przed posiłkiem (3 razy dziennie)
Ocet jabłkowy b. korzystnie wpływa na trawienie,gdzie spala prawie cały tłuszcz z posiłku i nie dopuszcza do odkładania sie tłuszczu w naszym organiźmie. Ja go spożywam od ponad 4 miesięcy i zrzuciłem ok 4kg i czuje się o wiele zdrowszy. Powodzenia
czwartek, 5 maja 2011
dbanie o stopy
Zadbaj o stopy w taki sposób, jak robią to rosyjskie baletnice. Rosyjskie metody są proste i skuteczne. Być może dzięki tak zadbanym nogom balet rosyjski jest najlepszy w świecie.
Buty noś o numer większe. Powinny mieć szerokie noski, by dać palcom swobodę i klockowaty obcas zapewniający stabilność. Tancerka nie nałoży na nogi nic sztucznego. Jeśli rajstopy, to bez stóp, do nich skarpety z naturalnych włókien.
W rajstopach z tworzywa sztucznego stopy się duszą, pocą, a to jest przyczyna do infekcji np. grzybica.
Jeśli tancerki zostają w ciepłym pomieszczeniu dłużej niż godzinę, zmieniają buty na lżejsze pantofle, by nie dopuścić do przegrzania. Również codziennie kąpią stopy w ziołach.
NAPAR Z ZIÓŁ
Zmieszaj dwie łyżki rumianku i dwie łyżki mięty, zalej zioła dwoma litrami wrzątku, przykryj i odstaw na dwadzieścia minut. Przecedź, wystudź i wlej do miski, dodaj kilka kropli jodyny, uzupełnij ciepłą wodą tak, by napar przykrywał stopy. Mocz je dwadzieścia minut, następnie osusz i wklep balsam z witaminą.
BALSAM Z WITAMINĄ
Baletnice robią go same z połowy szklanki wazeliny i łyżki witaminy E w płynie. Do mocno podgrzanej wazeliny należy dodać witaminę i starannie wymieszać. Kiedy ostygnie, przełożyć do słoiczka.
ULGA DLA NÓG
Gdy dużo chodzisz lub stoisz i nogi masz zmęczone, postępuj jak rosyjska tancerka po treningu. Co wieczór przed snem poleż jak długo możesz ze stopami uniesionymi do góry, opartymi na wałkach lub poduszkach.
MASAŻ LODEM
Kilka kostek lodu owiń w płótno i pocieraj stopy, miejsce przy miejscu, okrężnymi ruchami.
Zabiegi stosowane regularnie sprawią, że Twoje stopy lepiej zniosą trudy dnia codziennego, a przy tym będą piękne i delikatne.
A kiedy przytrafi się odcisk po dłuższej wędrówce to wypróbój kilka rad.
1. Na świeżo utworzony odcisk doskonały jest chleb. Mocz jego miękisz przez 30 minut w occie winnym, następnie przyłóż
do nagniotka i przybandażuj lub przylep plastrem na całą noc.
2. Weź po łyżce miodu, oliwy z oliwek, octu winnego i zmiksowanych nasion kozieradki. Dobrze wymieszaj. Smaruj nim nogi co
wieczór, a rano przecieraj odciski pumeksem. Po tygodniu powinny zniknąć.
3. Skutkują też okłady z lekko podpieczonej cebuli lub posiekanego czosnku. Przyłóż na noc do odcisku grubą warstwę cebuli lub
czosnku, zabandażuj, a rano przetrzyj to miejsce pumeksem.
Buty noś o numer większe. Powinny mieć szerokie noski, by dać palcom swobodę i klockowaty obcas zapewniający stabilność. Tancerka nie nałoży na nogi nic sztucznego. Jeśli rajstopy, to bez stóp, do nich skarpety z naturalnych włókien.
W rajstopach z tworzywa sztucznego stopy się duszą, pocą, a to jest przyczyna do infekcji np. grzybica.
Jeśli tancerki zostają w ciepłym pomieszczeniu dłużej niż godzinę, zmieniają buty na lżejsze pantofle, by nie dopuścić do przegrzania. Również codziennie kąpią stopy w ziołach.
NAPAR Z ZIÓŁ
Zmieszaj dwie łyżki rumianku i dwie łyżki mięty, zalej zioła dwoma litrami wrzątku, przykryj i odstaw na dwadzieścia minut. Przecedź, wystudź i wlej do miski, dodaj kilka kropli jodyny, uzupełnij ciepłą wodą tak, by napar przykrywał stopy. Mocz je dwadzieścia minut, następnie osusz i wklep balsam z witaminą.
BALSAM Z WITAMINĄ
Baletnice robią go same z połowy szklanki wazeliny i łyżki witaminy E w płynie. Do mocno podgrzanej wazeliny należy dodać witaminę i starannie wymieszać. Kiedy ostygnie, przełożyć do słoiczka.
ULGA DLA NÓG
Gdy dużo chodzisz lub stoisz i nogi masz zmęczone, postępuj jak rosyjska tancerka po treningu. Co wieczór przed snem poleż jak długo możesz ze stopami uniesionymi do góry, opartymi na wałkach lub poduszkach.
MASAŻ LODEM
Kilka kostek lodu owiń w płótno i pocieraj stopy, miejsce przy miejscu, okrężnymi ruchami.
Zabiegi stosowane regularnie sprawią, że Twoje stopy lepiej zniosą trudy dnia codziennego, a przy tym będą piękne i delikatne.
A kiedy przytrafi się odcisk po dłuższej wędrówce to wypróbój kilka rad.
1. Na świeżo utworzony odcisk doskonały jest chleb. Mocz jego miękisz przez 30 minut w occie winnym, następnie przyłóż
do nagniotka i przybandażuj lub przylep plastrem na całą noc.
2. Weź po łyżce miodu, oliwy z oliwek, octu winnego i zmiksowanych nasion kozieradki. Dobrze wymieszaj. Smaruj nim nogi co
wieczór, a rano przecieraj odciski pumeksem. Po tygodniu powinny zniknąć.
3. Skutkują też okłady z lekko podpieczonej cebuli lub posiekanego czosnku. Przyłóż na noc do odcisku grubą warstwę cebuli lub
czosnku, zabandażuj, a rano przetrzyj to miejsce pumeksem.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)